Kazimierz Dolny

Kazimierz Dolny – zaskakująco urokliwy, pełen historii – najważniejsze miejsca w lubelskim mieście

Kazimierz Dolny to miejscowość zamieszkana przez niecałe 3 tysiące osób, położona nad brzegiem Wisły. Brzmi zupełnie normalnie, prawda? Jest to jednak miejsce, którego siła i niezwykłość kryje się w jego dość burzliwej i przewrotnej historii. Spędź weekend w Kazimierzu Dolnym. Co warto zobaczyć, aby przekonać się, jak fantastyczne miejsca kryje w sobie Lubelszczyzna? Koniecznie sprawdź w naszym artykule.

Kazimierz Dolny – historia z XI wieku

Początki Kazimierza Dolnego sięgają XI wieku, kiedy miasto było jeszcze osadą o nazwie Wietrzna Góra. Była to własność zakonu benedyktynów, do 1181 roku, kiedy książę Kazimierz Sprawiedliwy postanowił przekazać osadę pod opiekę sióstr norbertanek. Zakon, na cześć fundatora, zmienił nazwę osady na Kazimierz. Nazwa miejscowości po raz pierwszy pojawia się w zapisie kronikarskim w 1249 roku. Jego drugi człon został dołączony później, aby nową miejscowość odróżnić od Kazimierza – krakowskiej dzielnicy.

XIII wiek jest momentem nadania praw miejskich nadwiślanej osadzie przez króla Kazimierza Wielkiego. Wtedy też rozpoczęła się budowa zamku obronnego. Ze względu na swoje nadrzeczne położenie, miasto stało się częścią szlaku wiślanego, dzięki któremu w późniejszym czasie Kazimierz Dolny w dynamiczny sposób rozwinął się jako miasto.

Na przestrzeni trzech wieków miasto znacznie się powiększyło. Wokół utworzonego przez Jagiełłę rynku zaczęto budować kolorowe kamienice i przebudowano zamek oraz kościół farny. Powstały także niezliczone spichlerze na zboże. To dzięki roślinnemu towarowi miasto rozwijało się i stale rosło w bardzo intensywnym tempie. To także wpłynęło na powstanie kilku polskich, kupieckich rodów.

Złoty okres Kazimierza Dolnego kończy się wraz z dotarciem do miasta potopu szwedzkiego – w 1656 roku doszło do spalenia miasta przez wojska Karola Augusta i w konsekwencji dalszych wydarzeń wojennych miasto upadło.

W późniejszych latach miejscowość utraciła prawa miejskie, które odzyskała dopiero w 1927 roku, w nowo kształtującej się Rzeczpospolitej. Niestety, wojny nie oszczędziły historycznych zabudowań; w mieście utworzono getto, w którym przetrzymywano około 2 tysiące osób; w 1944 roku miasto zajęła Armia Czerwona.

Dziś jest to licząca niecałe 3 tysiące mieszkańców miejscowość wypoczynkowa, wchodząca w skład trójkąta turystycznego Puławy – Kazimierz Dolny – Nałęczów.

Kazimierz Dolny – atrakcje, które musisz zobaczyć

Mimo wielokrotnych zniszczeń wynikających z pożarów, najazdów i wojen, Kazimierz Dolny to dziś przepiękne miasto. Zachwyca turystów historycznymi budowlami i atrakcjami, a także obiektami zrekonstruowanymi po wojnie, głównie z projektu i inicjatywy polskiego architekta, Karola Sicińskiego.

Czarujący rynek

Rynek w Kazimierzu został utworzony w 1406 roku po nadaniu osadzie praw miejskich. Na początku działki pod zabudowę wokół placu były wyznaczone po wszystkich stronach z wyjątkiem północnej krawędzi. Dzięki niezabudowanej części z rynku rozciąga się widok na zamek i farę. W wyniku wydarzeń, które dotknęły miasto rynek przeszedł wiele remontów i przebudowań, mimo to zachował swój przedwiekowy, renesansowy wygląd i urok.

Plac został podzielony na dwie części. Starsza z nich znajduje się bliżej kościoła, nowsza jest zdecydowanie większa, ulokowana niżej. W każdej z nich znajdziesz zabytkowe studnie – legenda głosi, że ten, kto napije się wody z ujęcia, zostanie stałym bywalcem Kazimierza Dolnego.

Zanim się tutaj wybierzesz, zobacz, co aktualnie dzieje się w mieście. Szczególnie w sezonie letnim, rynek tętni życiem całymi dniami i nocami, a unoszące się zapachy zachęcają turystów do skosztowania tradycyjnych potraw, np. podczas targu produktów regionalnych. Takich atrakcji nie można ominąć.

Najpiękniejsze kamienice w Kazimierzu Dolnym

Mimo wielu zniszczeń miasta w przeszłości, odwiedzając centrum Kazimierza Dolnego dzisiaj, możesz cieszyć oczy odtworzonymi, renesansowymi budynkami. Kilka budowli miejskich przetrwało pożary oraz wojny i do dziś prezentują nienaganny kunszt sztuki architektonicznej.

Mowa tutaj o Kamienicach Przybyłowskich na rynku. Noszą imiona świętych Mikołaja i Krzysztofa, podobnie jak bracia, którzy sprawowali nad nimi pieczę. Zdobiona płaskorzeźbami wapienna fasada budowli zapiera dech w piersiach – misternie wykonane napisy, podobizny ludzi, roślin i zwierząt oddają ducha polskiego manieryzmu w architekturze z tamtych czasów. Złączone ze sobą kamienice sprawiają wrażenie jednego, szerokiego budynku, dopóki nie spojrzymy w górę – attyki zdecydowanie się od siebie różnią i wskazują punkt łączenia budynków. Choć nie wiadomo, kto odpowiada za stworzenie tych architektonicznych dzieł sztuki, można zauważyć podobieństwo między kamienicami Przybyłowskimi a tymi znajdującymi się na rynku w Zamościu. Dziś budynki służą jako siedzib Urzędu Miasta oraz banku.

Godnymi uwagi są również kamienice Gdańska i Celejowska, znajdujące się w centrum Kazimierza. Pierwsza z nich powstała pod koniec XVIII wieku i nosiła nazwę Domu Gdańskiego. Nazwa związana jest z przeszłością handlową miasta. Podczas funkcjonowania szlaku wiślanego, kontakty handlowe obu miejscowości były ożywione, a Kazimierz Dolny nazywano „Małym Gdańskiem”.

Druga z nich znajduje się przy ulicy Senatorskiej i została wybudowana prawdopodobnie w XVI wieku, dla Bartłomieja Celeja, rajcy miejskiego i kupca. Wysoka attyka budynku z ozdobnymi maszkaronami, rzeźbieniami i podobiznami świętych zachwyca swoim kunsztem i jest uznawana za jedną z najpiękniejszych w Polsce. Niestety, kamienica uległa zniszczeniu na początku XX wieku w wyniku pożaru i dziś możesz podziwiać jej odnowioną wersję. Po wojnie budynek stał się pracownią Karola Sicińskiego, odpowiadającego za odbudowę miasta. Od 1964 roku budynek stanowi teren Muzeum Nadwiślanego.

Zabytkowa XIX wieczna studnia

Wcześniej wspomniana studnia znajdująca się na rynku jest jednym z cenniejszych zabytków Dolnego Kazimierza, zachowującym renesansowy wygląd. W 1913 roku Jan Koszczyc-Witkiewicz odrestaurował studnię, pozostawiając po sobie zabudowę, którą możesz podziwiać dzisiaj na rynku. Na studni znajdziemy tabliczkę oznajmiającą zdatność wody do picia, a także umycia warzyw i owoców zakupionych na targu.

Pomnik psa Werniksa

Spacerując po rynku, nie można zapomnieć znaleźć psiego pomnika. Wokół rzeźby powstało wiele legend, możliwe, że więcej niż istnieje przewodników, którzy oprowadzają turystów po Kazimierzu i opowiadają historie miasta oraz jego atrakcji.

Uwiecznionym w brązie czworonożnym pupilem został pies Werniks, podopieczny malarza Zbigniewa Szczepanka. Pomysł stworzenia rzeźby to wynik zażyłej relacji psa i jego pana.

Kazimierz zawsze był pełny psów, często przyjeżdżających z kupcami i czekającymi w mieście. Jednym z miejskich psów był również Werniks, przewodzący całej zgrai wesołych czworonogów. Najwięcej uwagi zwierzęta uzyskiwały od artystów, przesiadujących w kawiarni, którzy wielokrotnie uwieczniali je w swoich pracach. Szczepanek na tyle zaprzyjaźnił się z przewodnikiem grupy, że zdecydował się go przygarnąć. Duet po jakimś czasie wyprowadził się do Gdańska, jednak prawie 16-letni piesek wrócił do miasta, pozując Bogdanowi Markowskiemu do psiej rzeźby. Odlany z brązu Werniks, nieco większy od modela, stanął przy kazimierskim rynku z głową skierowaną w stronę Kawiarni Rynkowej – ulubionego miejsca kazimierskich artystów.

Wizyta w Kazimierzu Dolnym nie może obejść się bez potarcia wyświeconego nosa, podczas mijania psiej rzeźby. Taki gest ponoć przynosi szczęście odwiedzającym turystom.

Średniowieczne ruiny zamku i baszta

Wybudowany za czasów Władysława Łokietka i Kazimierza Wielkiego zespół fortyfikacji obronnych powstawał od około XIII wieku. Ruiny znajdują się na najwyższym wzniesieniu miasta, obok góry Trzech Krzyży.

Od momentu powstania zamek wielokrotnie przebudowywano i powiększano. Niestety jego los zmienił się wraz z potopem szwedzkim – wojska najeźdźcy doprowadziły do zniszczeń i zrujnowania zamku należącego do ostatniego z Piastów. Wraz z przynależnością ziem lubelskich pod zabór austriacki, część budynku grożąca zawaleniem została wysadzona. Dopiero XX wiek to moment zadbania o dawną budowlę; po prowadzonych w latach 50. i 60. badaniach, archeolodzy zabezpieczyli pozostałości zamku, które zostały udostępnione dla zwiedzających jako trwała ruina.

Zamek Górny, czyli baszta, jest najstarszą częścią zabudowań obronnych, niekiedy nazywana też Wieżą Łokietka, od imienia fundatora. Zależnie od miejsca pomiaru, jej wysokość osiąga nawet 20 metrów.

Badacze nie są w stanie dokładnie ustalić, jakim celom służyła nadwiślańska wieża – możliwe, że była miejscem poboru cła za przewożone zboże; niewykluczone, że pełniła także funkcję latarni rzecznej, więzienia, a nawet skarbca. Odwiedzając zamek i wieżę, nie można ominąć atrakcji, jaką jest wejście na basztę, aby podziwiać widoki na rozlewające się w dole miasto i okolice.

Wstęp do całego kompleksu, na zwiedzanie ruin oraz wieży, jest płatny; bilety można zakupić w kasie przed wejściem na zamek, a ich cena oscyluje około 10 złotych (w sezonie letnim 2021 było to dokładnie 10 złotych). Odwiedzenie całej atrakcji trwa krócej niż godzinę.

Zachód słońca na górze Trzech Krzyży

Trzy krucyfiksy zostały umieszczone na prawie 200-metrowym wzgórzu w 1708 roku, jako pamięć o ofiarach epidemii cholery w XVIII wieku. Natomiast nazwa „Góra Krzyżowa” pojawia się w zapisach już z XVI wieku, co może być dowodem na to, że miejsce na wzniesieniu już wcześniej pełniło funkcje sakralne.

Widok ze wzgórza jest uznawany za jeden z piękniejszych, przedstawiający Kazimierz Dolny w całej okazałości. Z tym stwierdzeniem na pewno zgodziłby się Franciszek Kmita, Kazimierski malarz początku XX wieku. Jednym z najbardziej znanych dzieł artysty, nazywanego również Canaletto Kazimierza, jest widok miasta w zimowej aurze. Ogromne płótno było tworzone przez kilka lat właśnie z perspektywy Góry Trzech Krzyży.

Wejście na wzgórze jest odpłatne i kosztuje 4 złote.

Klasztor Ojców Franciszkanów

Siedziba ojców reformatorów znajduje się w miejscu, gdzie swój prawdopodobny początek ma Kazimierz Dolny, czyli na Wietrznej Górze. Wcześniej wzniesienie nosiło również nazwę Plebaniej Góry.

Od 1585 roku na wzgórzu mieścił się kościół Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny, po niecałych 50 latach na Plebaniej Górze pojawili się franciszkanie, budując klasztor i rozbudowując istniejącą świątynię.

Zespół klasztorny został zachowany i niezmieniony od XVIII praktycznie w całości. Odwiedzając Wieczną Górę, możesz podziwiać kunszt artystyczny kazimierskich artystów z tamtego okresu. Jednym z elementów godnych uwagi jest ołtarz główny z 1770 roku, wykonany przez Walentego Charytańskiego i Wojciecha Wnukiewicza, zgodnie z projektem Tomasz Hoffmana.

Na Twoją uwagę zasługuje również obraz Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny z 1600 roku, wiszący nad ołtarzem główny. Malowidło jest czczone i określane jako „słynące łaskami” – od blisko 400 lat kościół uznawany jest za Sanktuarium Matki Boskiej Kazimierskiej, do którego co roku przyjeżdżają pielgrzymi z całego świata.

Mały Rynek – Świński Rynek

Miejsce inaczej zwane Tyłem Rynku przesiąknięte jest niepowtarzalnym klimatem przeszłości i wydarzeń z historii, które rozgrywały się w centrum dawnego Kazimierza.

Przełom XVI i XVII wieku to moment osiedlenia i utworzenia się dzielnicy Żydowskiej wokół Świńskiego Rynku. Plac miał głównie zadanie handlowe – skupiali się tutaj handlarze, rzemieślnicy i kupcy; drewniane zabudowania służyły jako sklepiki, jatki, warsztaty i stragany; mogłeś znaleźć tu wszystko! Swoje miejsce miała również synagoga, a tuż za nią, w drewnianym budynku, można było dostać świeżo ubite mięso, zgodnie z żydowskimi przepisami i tradycjami.

Przed wojną Mały Rynek tętnił życiem – na placu można było spotkać młodych uczniów jeszybotu, w samym centrum można było iść do browaru Tomczyka lub udać się na pierogi do Baru Kazimierskiego (obecnie Bar pod Bykiem).

II wojna światowa doprowadziła do zniknięcia drewnianej zabudowy Małego Rynku, pozostawiając jedynie zgliszcza. Budynki zostały odbudowane po jej zakończeniu przez Karola Cisińskiego, jako murowane kamienice, na wzór przedwojennych fotografii. Odtworzono również centralny budynek rynku – drewniane jatki koszerne, które dziś stanowią galerię.

Odwiedzając Świński Rynek, na pewno nie zabraknie atrakcji, które mogą Cię zainteresować. Regularnie odbywają się tutaj bazary, targi staroci, możesz odwiedzić restauracje z wieloletnimi tradycjami i zanurzyć się w klimat żydowskiej dzielnicy.

Dzielnica żydowska

Żydzi pojawili się w Kazimierzu Dolnym w drugiej połowie XV wieku. W tym czasie miasto (ciasno zagospodarowane na prawie magdenburskim) nie sprzyjało utworzeniu kolejnej dzielnicy, w której mogliby osiedlić się nowi mieszkańcy. Ostatecznie, Mały Rynek stał się miejscem, wokół którego osiedlali się Żydzi; nieopodal stanęła synagoga, dom modlitwy i rabina, a także inne budynki gminy żydowskiej i cmentarz.

XVII wiek był momentem zwrotnym – liczne wojny, najazd szwedzki, powstania i „morowe powietrze” doprowadziły do sytuacji, w której w 1660 roku odnotowano jedynie 7 żydowskich domów. Odradzanie się społeczności żydowskiej trwało blisko 200 lat, gdy w 1882 roku stanowili połowę mieszkańców Kazimierza Dolnego.

II wojna światowa przyniosła zagładę żydowskiej społeczności w Kazimierzu Dolnym. Już w 1940 roku wokół Małego Rynku naziści utworzyli getto, w którym zamknięto większość żydów z miasta i okolicy. Po dwóch latach więźniów przesiedlono do getta w Opolu Lubelskim, a później wywieziono do obozu, prawdopodobnie w Bełżcu.

Dzisiaj Kazimierz Dolny jest miastem połączonym z tradycją i kulturą żydowską, której pamięć jest pielęgnowana poprzez wiele wydarzeń, festiwali i konkursów i spotkań.

Stare kazimierskie spichlerze

Spacer nadwiślanymi bulwarami to idealny pomysł na letnie popołudnie i wieczór, szczególnie jeśli przy okazji możesz pokonać trasę szlakiem kazimierskich spichlerzy. Położenie miasta nad Wisłą miało znaczący i namacalny wpływa na rozwój miasta, a także jego charakterystykę. Rzeka posłużyła jako trasa przewozowa dla zboża. Był to główny bodziec dla przyjeżdżających kupców, którzy zaczynali handlować sowimi produktami w Kazimierzu, a także się tu osiedlać. Z tego powodu zaczęto budować spichlerze, aby móc przechowywać roślinne złoto. Wzdłuż linii brzegowej Wisły powstało ich ponad 50. Niestety, do dzisiejszych czasów przetrwało ich zaledwie 11.

Są to białe budynki, skierowane w stronę rzeki, o jednolitej bryle architektonicznej, pokryte czerwonymi dachówkami. Dodatkowym elementem, niespotykanym w budownictwie użytkowym, były ozdobne fasady budynków, które wyróżniały spichlerze. Jednym z najbardziej charakterystycznych jest spichlerz Kobiałka, w którym dziś mieści się Hotel Spichlerz.

Aby móc podziwiać te architektoniczne twory, przy okazji spaceru brzegiem Wisły, wjedź do Kazimierza od strony Puław. Wisienką na torcie będzie wyżej wspomniany Hotel Spichlerz, mieszczący się przy ulicy Krakowskiej.

Wąwozy w Kazimierzu Dolnym

Wąwozy to rodzaj doliny, o wąskim, płaskim dnie i bardzo stromych, wysokich zboczach. W Polsce naziemne tunele mają łączną długość 40 000 km i najwięcej znajdziesz ich w województwie małopolskim. Wąwozy w Kazimierzu Dolnym to lessowe doliny, które zachwycają zarówno turystów, jak i mieszkańców województwa lubelskiego. Miasto od wschodniej strony Wisły otaczają geologiczne twory, okrążając renesansowy „Mały Gdańsk”.

Odwiedzając miasto, nie możesz ominąć tej naturalnej atrakcji. Wąwóz Korzeniowy Dół, choć niedługi (do przejścia jest 700 metrów) czaruje swoim wyglądem, szczególnie jesienią, gdy ze zbocza pochylają się ozłocone korony drzew. Ozdobą wąwozowych ścian są odsłonięte w wyniku erozji korzenie wielowiekowych drzew.

Z centrum miasta dotrzesz tutaj w ciągu kilku minut, jeśli podróżujesz autem. Przed wejściem znajdują się dwa parkingi, oddalone o 100 i około 250 metrów od głównego wejścia do wąwozu. Opłata za postój wynosi 5 złotych za godzinę.

Jeśli zdecydujesz się tu dotrzeć spacerem, koniecznie zatrzymaj się na chwilę w Starej Chacie, zabytku z przełomu XVII i XVIII wieku. Popijając przepyszną kawę, zanurz się na chwilę w głąb historii tego miejsca i jego czasów.

Opłata za wejście do wąwozu w Kazimierzu Dolnym kosztuje 2 złote i pamiętaj o zabraniu ze sobą gotówki – kasa nie honoruje płatności kartą.

Stara Chata

Wyżej wspomniana Stara Chata to zabytek klasy zero, prawdopodobnie pochodzący z 1700 roku (wskazuje na to jego forma i zabudowa). Był użytkowany przez rodzinę Kobiałków, jako posiadłość, z której dopatrywali pszczelego pola z ponad 200 ulami.

W latach 80 ubiegłego wieku dom przeszedł renowację i stworzono mu nowe fundamenty. Od tamtego momentu możesz cieszyć się spędzaniem chwil w tym zabytkowym miejscu!

Rejs po Wiśle

Jeśli lubisz atrakcje wodne, podziwiać widoki z pokładu łodzi, a lekka bryza tylko poprawia Ci humor, rejs statkiem w Kazimierzu Dolnym to coś właśnie dla Ciebie. Wybierz się na godzinny rejs, przeprawę do Janowca lub zamów rejs specjalny, w którego trakcie przepłyniesz do Puław i z powrotem. Statki w sezonie letnim kursują codziennie, na pokładzie możesz skorzystać z baru.

Rejs godzinny

Trasa rejsu obejmuje start w Kazimierzu, kieruje się w górę Wisły, mijając stare kamieniołomy i Męćmierz. Na koniec dopływa do Krowiej wyspy, skąd zawraca do Kazimierza.

Przeprawa do Janowca

Godzinny rejs obejmuje przepłynięcie na drugi brzeg Wisły, skąd spacerem dostaniesz się do Janowca w niecałą godzinę. Koniecznie odwiedź tamtejszy zamek!

Rejsy na zamówienie

Trasa obejmuje spływ z Kazimierza do Puław i z powrotem; w ramach rejsu na łodzi Wikingów możesz zorganizować bankiet lub odbyć nocną wyprawę po rzece.

Lokalny przysmak – kazimierskie koguty

Drożdżowe wypieki w kształcie dorodnego drobiu to znak rozpoznawczy Kazimierskiej piekarni Szarzyński. Przed sklepem zawsze stoi kolejka, w której ustawiają się zarówno turyści, jak i mieszkańcy Kazimierza Dolnego. Piekarnię prowadzi już trzecie pokolenie rodu Szarzyńskich, pielęgnując tradycję i popularyzując kazimierskie koguty od 40 lat w Polsce i poza granicami kraju.

Pomysł na wypiek prawdopodobnie wziął się z kazimierskiej legendy o kogucie.

Ponoć, gdy Wietrzna Góra była spowita jedynie gęstym lasem, mieszkańcy z okolicy odprawiali na niej obrzędy i pogańskie rytuały, a także palili wielkie ogniska. Pewnego razu, przelatujący nad lasem diabeł, zainteresował się jaśniejącymi punktami. Obrzędy i płomienie na tyle mu się spodobały, że zdecydował się osiedlić w lesie i zamieszkać w jamie wąwozu.

Kazimierz Dolny stawał się coraz większym miastem, co bardzo cieszyło szatana, który miał pod ręką więcej ludzi do kuszenia. Inną atrakcją dla diabła były kazimierskie koguty. Spotkawszy jednego w mieście, niezwykle dorodnego o błyszczących piórach i krwistoczerwonym grzebieniu, postanowił go zjeść. Kogucie mięso niezwykle posmakowało czartowi, który od tego czasu polował na drób.

W krótkim czasie z miasta zniknęły wszystkie koguty, poza jednym, niezwykle pięknym, dorodnym i mądrym zwierzęciem. Postanowił przechytrzyć szatana i wraz ze swoją kogucią partnerką, zaszyć się we wcześniej przygotowanej kryjówce. Szatan długo szukał pary; w tym czasie mieszkańcy postanowili pomóc jedynemu kogutowi w mieście i pod nieobecność czarta, ojcowie z pobliskiego klasztora poświęcili kryjówkę szatana wodą święconą. Ten, gdy wrócił zmęczony z poszukiwań koguta, nie mógł znieść zapachu wody święconej i uciekł z Wietrznej Góry. Kogut jeszcze długo dumnie przechadzał się uliczkami miasta, a mieszkańcy postanowili upamiętnić jego postać w formie drożdżowego wypieku.

Stoki narciarskie w Kazimierzu Dolnym

Sezon zimowy to równie fantastyczny moment, aby odwiedzić nadwiślane miasto. Kazimierskie kamieniczki pokryte śniegiem to obraz zapierający dech w piersiach, a poza tym czekają na Ciebie narty w Kazimierzu Dolnym. W samym mieście, jak i okolicy znajdziesz kilka stoków narciarskich, na których będziesz miał okazję się wyszaleć w trakcie zimowego wyjazdu.

Parchatka

Ta niewielka miejscowość oddalona od Kazimierza Dolnego o zaledwie 10 kilometrów, od ponad 10 lat jest stałym punktem odwiedzanym przez narciarzy z województwa lubelskiego. Przygotowane trasy obiektu łącznie osiągają długość zjazdową 720 metrów, na dwóch odcinkach – niebieskim i czerwonym. Stok narciarski jest oświetlony, posiada sztuczne naświetlenie, a także jest ratrakowany. Wjazd na wzgórze zapewniają dwa wyciągi talerzykowe.

Jeśli nie będziesz dojeżdżać tutaj samochodem, wsiądź w autobus linii MZK nr 12, w kierunku Puław. Na miejscu zaopatrzysz się w niezbędny sprzęt w wypożyczalni, a także będziesz mógł skorzystać z usług instruktorów narciarskich.

Rąblów

W miejscowości oddalonej o 15 kilometrów od Kazimierza Dolnego znajdziesz ośrodek narciarski NARTSPORT, który przygotował dla Ciebie trasy zjazdowe o łącznej długości 1640 metrów. Do dyspozycji masz łącznie 4 trasy, snowpark, a także oślą łączkę, przeznaczoną głównie dla dzieci.

W ośrodku będziesz mógł posługiwać się kartą magnetyczną, która odpowiada zakupionemu przez Ciebie karnetowi. Trasy są oświetlone, naśnieżone i w razie potrzeby ratrakowane. Na 4 trasy zjazdowe wjedziesz wyciągami talerzykowymi.

O dojazd również nie musisz się martwić – jeśli nie samochodem to autobusem PKS. Dotrzesz tutaj bez większych problemów!

Stacja narciarska Kazimierz Dolny

Jeśli zimowych atrakcji szukasz wyłącznie w mieście, „Mały Gdańsk” nie zawodzi. W północnej części miasta znajduje się Stacja narciarska Kazimierz Dolny. Znajdziesz tutaj ponad 1500 metrów tras, ze zjazdami o różnej długości, dostosowanymi także dla początkujących narciarzy oraz snowpark. Na miejscu skorzystasz z wypożyczalni sprzętu i usług instruktorów, a także odpoczniesz w restauracji, w przerwie od zimowego szaleństwa. Wszystkie trasy są specjalnie przygotowywane dla bezpieczeństwa narciarzy – stok jest ratrakowany, naśnieżany oraz oświetlony. Jeśli chcesz sprawdzić warunki na stoku, możesz skorzystać z kamery on-line, do której link znajdziesz na stronie ośrodka.

Wszystkie stoki otwarte są w godzinach 9:00-22:00.

Informacje praktyczne – jak zaplanować zwiedzanie Kazimierza?

Żeby odwiedzić i zobaczyć najważniejsze atrakcje turystyczne Kazimierza Dolnego potrzebujesz jednego, dłuższego popołudnia. Jeśli zostaniesz tutaj dłużej, chociażby na weekend, będziesz mieć okazję choć przez chwilę zobaczyć, jaki jest Kazimierz i zrozumiesz jego historię i tradycje.

Dojazd do miasta w większości przypadków prowadzi przez położone niedaleko Puławy, co na szczęście sprzyja zmotoryzowanym. Z tej strony miasta będziesz mógł zostawić samochód, na specjalnie wyznaczonym parkingu. Kazimierz Dolny i jego centrum łatwiej zwiedzać bez pojazdu. Koszt postoju auta przez jeden dzień to około 15 zł.

Fani podróży kolejami będą zawiedzeni – poza samochodem dojazd do Kazimierza jest możliwy wyłącznie PKSami.

Kazimierz Dolny rowerem

Kazimierz Dolny i okolice to niezwykle urokliwe, nizinne, ubogacone wąwozami krajobrazy. Przyjemnością jest zachwycanie się naturą podczas długich spacerów, ale jeśli tylko masz okazję, koniecznie wybierz się na wycieczkę rowerową.

Trasy rowerowe w Kazimierzu Dolnym, które możesz pokonać, mają długość od kilkunastu do nawet kilkuset kilometrów. Może skusisz się na rowerową pętelkę z Kazimierza do Janowca?

Wiele tras i zaplanowanych wycieczek znajdziesz na różnych stronach internetowych; sprzęt również nie będzie problemem, na miejscu wypożyczysz zarówno rowery, jak i dodatkowe, niezbędne akcesoria.

Kazimierz Dolny to fantastyczne miejsce, w którym niezależnie od tego, ile czasu spędzisz, nie będziesz się nudzić i na pewno zechcesz tutaj wrócić. Miejscowość jest położona w bardzo pięknej części Polski, a poza niezwykłą historią, to fantastyczna baza wypadowa, z której możesz eksplorować nizinne krainy.