przylądek igielny

Przylądek Igielny – granica między oceanami

Kamienisty, południowy brzeg Afryki zachwyca swoją bezkresnością i wrażeniem braku ograniczeń, gdy stoisz na plaży i widzisz przed sobą jedynie wodę. Ten efekt może się dodatkowo zwielokrotnić, gdy patrzymy w przestrzeń z najbardziej wysuniętego na kontynencie punktu – Przylądka Igielnego. Jeśli tylko masz okazję, nie możesz przegapić odwiedzin takiego miejsca, niepowtarzalnego w każdym aspekcie. Poniżej dowiesz się, dlaczego warto je odwiedzić i co może Cię tu spotkać!

Przylądek igielny – najważniejsze informacje

Przylądek Igielny, nazywany niekiedy krańcem Afryki, to najdalej wysunięty na południe punkt kontynentu. Z powodu jego bliskiego położenia od południka (20°E) Przylądek Igielny jest umownie uznany za przebiegającą granicę pomiędzy Oceanem Atlantyckim i Indyjskim. Nad brzegiem morza znajdziesz tabliczkę, symbolicznie wyznaczającą początek i koniec oceanów.

Miejsce to swoją nazwę prawdopodobnie zawdzięcza portugalskiemu żeglarzowi, Castro Roteiro, który po dotarciu na przylądek – najdalej wysunięte miejsce Czarnego Lądu, nazwał go Igielnym. Wszystko dlatego, że igła kompasu w tym miejscu wskazywała mu dokładnie północ. Inne pochodzenie nazwy przypisuje się wyglądowi miejsca. Krajobraz stanowią iglaste, poszarpane skały wystające z wody, które stanowiły ogromne niebezpieczeństwo dla przepływających w pobliżu statków.

Ciekawostką jest, że popularniejszy Przylądek Dobrej Nadziei bywa mylony z Igielnym i to jemu przypisuje się tytuł najbardziej wysuniętego na południe miejsca na kontynencie afrykańskim. Nie jest to prawdą, a błąd może wynikać z faktu, że Przylądek Dobrej Nadziei jest zakończeniem Półwyspu Przylądkowego, znacznie wysuniętego na południe.

Niebezpieczeństwa krańca Afryki

Przylądek Igielny, ze względu na swoją budowę, od zawsze zagrażał statkom wpływającym do portów pobliskiego miasta. Woda jest tutaj dosyć płytka, a wychodzące daleko, poza brzeg kontynentu, zaostrzone skały (również schowane pod powierzchnią wody) przyczyniły się do zatopienia wielu statków, których wraki nadal spoczywają na dnie oceanów.

To także miejsce spotkania antarktycznego, zimnego Prądu Benguelskiego z ciepłym Prądem Mozambickim. Temperatura wody potrafi bardzo szybko się zmieniać, a wiatry odpowiedzialne za zderzające się prądy są na tyle silne, aby duży statek zepchnąć wprost na skalistą płyciznę.

Latarnia morska – zbawienie dla żeglarzy

W 1849 roku na przylądku zbudowano 27-metrową latarnię morską, aby żeglowanie w pobliżu południowego brzegu Afryki stało się bezpieczniejsze. Jest to trzecia, najstarsza latarnia w RPA; z czasem uzyskała tytuł pomnika narodowego. Podczas jej projektowania, wzorowano się na aleksandryjskiej latarni morskiej. Widoczna z morza miała przypominać fortecę. W 1962 roku dokonano wymiany świateł; na tę chwilę latarnia wysyła promień o mocy 11 milionów kandeli.

Od 1973 roku latarnia głównie pełni rolę muzeum, w którym możesz dowiedzieć się trochę więcej o przylądku, jego historii i wydarzeniach związanych z tym miejscem.

Możesz się wspiąć na jej punkt widokowy, po dokładnie 71 schodkach, aby podziwiać niczym nieograniczony ocean. Pamiętaj, żeby ściągnąć z głowy wszystkie rzeczy, które pod wpływem wiatru możesz po prostu stracić.

Przylądek Igielny – atrakcje w okolicy

Jeśli zawitasz w okolice Kapsztadu i zobaczysz najdalej wysunięte na południe miejsce Afryki, koniecznie wybierz się na wycieczkę po całym Parku Narodowym Przylądku Igielnego. Powierzchnia parku wynosi prawie 60 ha, jest ostoją dla wielu gatunków roślin i zwierząt zagrożonych, jak np. rybitwa nambijska.

Głównymi atrakcjami wokół przylądka Igielnego jest funkcjonująca w tym miejscu fauna i flora. Spotkasz tutaj niebywałe gatunki roślin fynbos, charakterystyczne wyłącznie dla tego regionu. Nazwa wzięła się z języka holenderskiego i oznacza „wspaniały busz”.

Jeśli odwiedzasz Przylądek Igielny w sezonie zimowym, na pewno wartym zobaczenia i niezapomnianym przeżyciem będzie obserwowanie wielorybów w ich naturalnym środowisku. Gatunkiem zamieszkującym wody południa Afryki jest waleń południowy.

Odwiedzając przylądek, nie sposób ominąć cmentarzysko statków; wśród iglastych skał znajduje się ich ponad 200. W większości zostały przeniesione do Muzeum Wraków w Bredasdorp, ale część z nich nadal zalega pośród kamiennego brzegu. Spacerując plażą, będziesz mieć okazję zobaczyć De Zoetendal, HMS Birkenhead i HMS Arniston.

Przylądek Igielny to niepowtarzalne miejsce na mapie świata, które jest godne uwagi, jeśli odwiedzasz Czarny Ląd i RPA, koniecznie musisz się tu pojawić, chociaż na chwilę. Poczuć jak Twoją twarz smagają siłujące się ze sobą wiatry, zobaczyć wraki, zawieszone między niebezpiecznymi skałami i obserwować wysyłane w nocną przestrzeń promienie świetlne z prawie dwustuletniej latarni. Takich atrakcji nie możesz przegapić!