przylądek dobrej nadziei

Przylądek Dobrej Nadziei w RPA

Dziewicza natura, piękne krajobrazy i bezkres oceanu to wszystko co można zobaczyć, udając się w podróż na Przylądek Dobrej Nadziei, który znajduje się na południowym krańcu RPA oraz kontynentu afrykańskiego. Bogactwo flory i fauny – królestwo pingwinów, pawianów, niezwykłe wybrzeże obfitujące w piękne plaże i mnogość trekkingowych tras wytyczonych przez strome klifowe skały to główne atrakcje tego miejsca. Pewne jest, że wycieczka w ten region potrafi pozytywnie zaskoczyć każdego, kto wybierze ten kierunek!

Czym jest Przylądek Dobrej Nadziei?

Przylądek Dobrej Nadziei to obszar Półwyspu Przylądkowego – Peninsuli, który mieści się na południu Republiki Południowej Afryki. Ten fragment lądu został odkryty w 1488 roku przez mieszkańca Portugalii – Bartolomeu Dias. Odkrywca zauważył w miejscu tym ciekawą zależność. Przylądek wykazywał znacznie większą aktywność burzową niż pozostałe tereny Afryki, a jego wystająca część stanowiła swego rodzaju piorunochron, ściągający na siebie wszystkie podniebne błyski i uderzenia. Te właściwości skłoniły Diasa, by nadać temu terenowi nazwę Przylądka Burz, która oficjalnie funkcjonowała przez długi czas do momentu, w którym król Portugalii postanowił ją zmienić.

Przylądek Dobrej Nadziei stanowi rezerwat dzikiej przyrody i jest częścią Parku Narodowego Góry Stołowej, która wznosi się nad pobliskim Cape Town w paśmie górskim Gór Przylądkowych, rozciągających się po krańce lądu. Tereny te obfitują w bogactwo dzikich gatunków zwierząt, które można spotkać podczas eksplorowania tego obszaru, choć należy pamiętać, że nie wszystkie są oswojone na tyle z turystami, by w większej mierze z nimi obcować. Niepewne są także warunki pogodowe, ponieważ wąski półwysep narażony jest na silnie oceaniczne wiatry, dzięki czemu w szybkim tempie może zmienić się sytuacja na niebie – warto być przygotowanym na wszystkie okoliczności przyrody. Bez względu na to czy świeci słońce, czy zasłaniają je chmury – w miejscu tym można zobaczyć jeden z piękniejszych widoków naturalnego krajobrazu afrykańskiego. Ponadto Przylądek Burz słynie z występowania unikatowych dla tego regionu gatunków roślin, których ilość wynosi ponad 1000! Dotarcie na szczyt klifu zapewnia zapierające dech w piersiach widoki i wszechobecny spokój, któremu można oddać się, zażywając odpoczynku w jednym z piękniejszych krajobrazowych miejsc świata.

Jak się tam dostać?

Miasto Kapsztad stanowi doskonałą bazę wypadową do udania się na Przylądek Dobrej Nadziei, ponieważ miejsca te dzieli zaledwie 70 kilometrów. Przejazd samochodem zajmuje około 1,5 godziny w zależności od ruchu na drogach, a trasa ta przebiega w malowniczych okolicznościach terenu z możliwością podziwiania niektórych miejsc na trasie, takich jak Boulders Beach lub Simonstown.

Więcej o Kapsztadzie przeczytasz w naszym artykule: Kapsztad – jakie atrakcje skrywa stolica RPA?

Kolejną opcją transportu jest przejazd pociągiem z Kapsztadu do miasta Simonstown. Do pokonania pozostaje jeszcze trasa o długości 25 kilometrów, którą można przemierzyć rowerem, a taki jednoślad można wypożyczyć na miejscu. Stosunkowo tanim środkiem transportu jest także podróż autobusem do zwiedzania, który obejmuje zahaczenie na trasie o różne punkty, takie jak plaża Boulders czy Cape Point. Dla tych, którzy cenią większy komfort jazdy lub nie mają tyle czasu, by zwiedzić Przylądek Dobrej Nadziei sprawdzi się również wynajęcie taksówki, choć opłaty będą znacznie większe i dodatkowo obejmą wjazd na teren rezerwatu. Sam bilet wstępu na teren Parku Narodowego Góry Stołowej kosztuje dla zagranicznych turystów: 80 ZAR za osobę dorosłą i 40 ZAR za dziecko w wieku od 2 do 11 lat.

cape of good hope
Tabliczka znajdująca się w Przylądku Dobrej Nadziei

Historia Przylądka Dobrej Nadziei

Odkrycie Przylądka Dobrej Nadziei miało miejsce w 1488 roku, a dokonał go badający południowy kraniec Afryki żeglarz Bartolomeu Dias. Przez kolejne dwa stulecia na tych obszarach osadzali się mieszkańcy przybyli z Portugalii, którzy budowali małe wioski rybackie. W XVII wieku została założona z polecenia Holenderskiej Kompanii Wschodnioeuropejskiej stacja żywnościowa, a następnie tereny te znalazły się pod władzami Holandii. Czasy zajmowania terenów Przylądka Burz nie odbyły się bez bitw i wojen z rodzimą ludnością Xhosa, które opierały się głównie o przejęte ziemie i zwierzęta. W 1798 roku obszar przylądka znalazł się posiadaniu Wielkiej Brytanii, która planowała wykorzystać to miejsce do wyruszania w swoje żeglugi, a Kapsztad uczynić głównym punktem trasy do Indii i Australii. Mimo przejęcia władzy w dalszym ciągu pojawiały się walki z Xhosa i niewolnictwo, które zostało zniesione dopiero w 1833 roku przez Parlament Brytyjski. Anglia rządziła Przylądkiem Dobrej Nadziei aż do 1910 roku, w którym miejsce to zostało włączone przez nowo utworzony niezależny Związek Republiki Południowej Afryki, na który składały się kolonie: Przylądka i Natalu a także republiki: Transwalu i Orange Free State.

Wraki wokół Przylądka Dobrej Nadziei

Wybrzeże otaczające Cape of Good Hope i jego okolice pełne jest porozbijanych wraków statków, ponieważ ocean w tym miejscu powoduje bardzo trudne warunki dla żeglarzy, nie mówiąc już o tych, którzy wyruszali w dalekie rejsy za czasów pierwszych odkrywczych wypraw. Odszukiwanie ukrytych skarbów i części statków stanowi doskonałą atrakcję dla wprawionych nurków! Należy jednak uważać, ponieważ głębokości w tym miejscu są duże, a dno kamieniste. Szacuje się, że przy linii brzegowej przylądka można znaleźć co najmniej 300 okrętów, które przemierzały handlowe morskie szlaki.

przylądek igielny a dobrej nadziei
Latarnia Cape of Good Hope

Latarnia Cape of Good Hope

Latarnie morskie usytuowane na wysokich klifach pełniły bardzo ważną rolę w światowej żegludze, ponieważ wyznaczały drogę do lądu statkom przemierzającym ocean. Przykładem takiego zabytku jest nieczynna już latarnia Cape of Good Hope wznosząca się na szczycie przylądka. Prowadzi do niej wybrukowana trasa, a sama latarnia posiada niezwykłą historyczną wartość.

Przylądek Igielny a Dobrej Nadziei

Przylądek Dobrej Nadziei bardzo często błędnie bywa mylony z Przylądkiem Igielnym. Niektórzy uważają, że pierwszy z nich stanowi najdalej wysunięty punkt Afryki, podobnie jak to, że w miejscu tym znajduje się punkt styku dwóch oceanów. W rzeczywistości jest zupełnie odwrotnie. Najbardziej na południe kontynentu położony jest Przylądek Igielny i właśnie tam Ocean Indyjski łączy się z Atlantykiem, a Przylądek Burz stanowi jedynie najbardziej popularny punkt turystyczny razem z Cape Point – drugim przylądkiem, oddalonym o około dwa kilometry.