christiania

Wolne Miasto Christiania – czy ten eksperyment społeczny się udał?

Jeśli zastanawiasz się, co warto zobaczyć w Kopenhadze, Wolne Miasto Christiania będzie idealnym punktem docelowym. To nietypowa dzielnica, której mieszkańcy sami stworzyli obowiązujący kodeks. Starcia z kopenhaskimi władzami oraz rosnąca komercjalizacja to codzienność mieszkańców. Jeżeli chcesz odwiedzić Wolne Miasto, pamiętaj, aby dokładnie zapoznać się z zasadami, które tam panują. Dowiedz się, jak dojechać oraz jak powstała słynna Christiana!

Więcej o Kopenhadze przeczytasz w naszym artykule: Przyjazna, ekologiczna, modna – taka właśnie jest Kopenhaga

Jak powstało Wolne Miasto Christiania?

Wolne Miasto Christiania powstało w 1971 r. za sprawą hippisów, którzy zajęli opuszczone koszary w byłej jednostce wojskowej Port Chrystiana. Jacob Ludvigsen, poprzez anarchistyczną prasę, ogłosił oficjalne utworzenie wolnego miasta. Przybywające osoby zaczęły zakładać przedszkola i szkoły dla własnych dzieci, co szybko przełożyło się na zakładanie domostw. Powstała również pierwsza reprezentacja piłkarska. Poza tym utworzono wiele organizacji kulturalno-artystycznych, co wpłynęło na rozwój kultury alternatywnej, ale też ruchu punkowego w Wielkiej Brytanii.

Duński rząd zaczął zwracać uwagę na tę dzielnicę, gdy z nowymi mieszkańcami zaczęli przybywać również prostytutki, przestępcy oraz narkomani. Jednak sytuacja prawna była na tyle niejasna, że wszelkie próby nacisków na społeczność Wolnego Miasta kończyły się fiaskiem.

Do dzielnicy można się dostać dwoma głównymi wejściami oraz jednym dodatkowym, które znajduje się od strony jeziora i drogi obok piramidy. Cały rejon jest wyłączony z ruchu drogowego, jednak władze regularnie usuwają skały, które blokują przejazd. Podobno ma to pomóc w razie problemów z pożarem. Społeczność Christianii twierdzi natomiast, że to jedynie pomaga policjantom w dostaniu się na ich teren. Kamienie za każdym razem wracają na swoje miejsce.

Christiania w dzisiejszych czasach

Obecnie od ponad 30 lat termin „Christiania” używany jest w skandynawskich mediach jako określenie pewnego rodzaju utopii, miejsca, gdzie panuje wizja wolnego społeczeństwa. Z roku na rok rośnie również popularność turystyczna tej dzielnicy, przez co coraz większym problemem staje się komercjalizacja tego rejonu kraju. Christiania przestała być ekskluzywna dla anarchistów.

Ku obronie mieszkańców, w 2004 r. przez całą Danię przeszły protesty, które miały zasygnalizować władzy, że duńskie społeczeństwo jest podzielone w sprawie Christianii. Urzędowo nazywa się ją „eksperymentem społecznym”, a kopenhaski parlament od lat obraduje w jej sprawie. Problemem jest wzmożony handel narkotykami, którego nie mogą pokonać duńscy politycy. Słynna ulica Pusher Street jest znana jako ulica dilerów. Znajduje się w pobliżu głównego wejścia, gdzie ustawiono stragany z marihuaną i haszyszem, choć władze tego zakazały. To główny argument do likwidacji Christianii dla jej przeciwników.

Rząd rozpoczął inwigilację osób powiązanych z handlem narkotykami. Zyski z handlu oceniono na ok. 80 milionów dolarów rocznie. W 2004 r. zorganizowano obławę na Pusher Street, podczas której zatrzymano 50 dilerów. W tym samym roku wykazano, że na terenie Christianii mieszka 878 mieszkańców w wieku 30-49. Obszar przeciętnego squatu wynosi ok. 50 m2, choć średnia kopenhaska to 44 m2. Zanotowano też przypadki przywłaszczenia mienia ziemskiego, przez tworzenie ogródków przy istniejących domach. Przeciwnicy chcieli delegalizacji samozwańczego rządu dzielnicy oraz oddania ziem w ręce przedsiębiorców.

Od lat 70. XX w. działa tam również ośrodek gejowskiego aktywizmu, który wspiera wszystkie osoby ze społeczności LGBT w Kopenhadze. Organizuje się tam warsztaty fotograficzne, plastyczne, muzyczne, taneczne oraz różne procesy związanie z tworzeniem video. Można obejrzeć również pokazy kabaretowe.

christiana
Wolne miasto Christiania znana jest także z legalnej sprzedaży marihuany

W 2011 r. Sąd Najwyższy ostatecznie rozstrzygnął, że mieszkańcy Christianii mają prawo do własności oraz do korzystania z tego rejonu. Później otrzymali propozycję zakupu powierzchni całej Christianii, na co przystali. Rok później sprzedane udziały oszacowano na 77 milionów koron. W 2013 r. Christiania otrzymała takie prawa, jakie ma pozostała część Danii.

Obecnie w Christianii organizowane są koncerty, wystawy oraz spotkania z reprezentantami różnych dyscyplin sztuki. Mówi się, że właśnie tam znajdują się sklepy ekologiczne z produktami, które są najlepszej jakości. Obywatele Danii, z różnych jej części, przyjeżdżają tam po podstawowe składniki, których potrzebują w kuchni – ekologiczne jajka oraz rośliny z własnych upraw. Przyciąga to więcej turystów, co wpływa również na wzrost cen oraz opłat czynszowych. Sam założyciel wyprowadził się z tego rejonu, tłumacząc się kwestiami ekonomicznymi.

Christiania – praktyczne informacje

Wolne miasto znajduje się w centrum Kopenhagi, w rejonie zwanym Christianshavn. Na piechotę można tam dotrzeć, idąc z Nyhavn przez Inderhavnsbroen. Potem należy udać się wzdłuż Prinsessgade oraz Refshalevej. Trasa zajmie ok. 15 minut.

Możesz dojechać tam również komunikacją miejską. Autobus linii 9A w kierunku Refshaleøen, dowiezie Cię do przystanku Bodenhoffs Plads, skąd możesz udać się pieszo bezpośrednio do Christianii. Przejście zajmie ok. 10 minut. Autobus linii 9A zatrzymuje się w okolicach Dworca Centralnego. Możesz również skorzystać z autobusu 350S z Nørreport St.

Christiana dziś jest bezpieczna, spotkasz tam jedynie starszych mieszkańców z pozytywnym nastawieniem oraz młodych ludzi, którzy przybyli tam prawdopodobnie w interesach. Dużo jest również turystów oraz mieszkańców Kopenhagi, którzy zaopatrują się tam w marihuanę. Wieczorami najlepiej nie chodzić po dzielnicy samodzielnie, bezpieczniej będzie przemieszczać się w małej grupie. Jeżeli zamierzasz skorzystać z dobrodziejstw dzielnicy, pamiętaj, że narkotyki w Danii nie są legalne, a za ich posiadanie grożą kary.

christiana dania
W Christianii rowery to jedyny dozwolony środek transportu

W 1994 r. mieszkańcy stworzyli własny nieoficjalny kodeks, który obowiązuje do dziś. Jest niezależny od praw, które obowiązują w innych częściach kraju. Zabronione jest używanie samochodów, kradzieże, korzystanie z broni lub kamizelek kuloodpornych oraz twardych narkotyków. Panuje również całkowity zakaz filmowania i robienia zdjęć mieszkańcom. Przy wejściu jeszcze do niedawna był wywieszony znak, który mówił: „Drodzy przyjaciele, w dzielnicy zielonych latarni obowiązują 3 zasady: baw się, nie uciekaj, bo to wywołuje panikę, nie rób zdjęć – kupowanie i sprzedawanie haszyszu jest nadal nielegalne”. Warto pamiętać, że po ulicach Wolnego Miasta nie powinno się biegać – osoba, która to robi jest postrzegana za złodzieja lub policjanta.

Warto wybrać się też w okolice mostu Dyssebroen, który łączy główny obszar Christianii ze stroną Amager. Są tam niesamowicie piękne widoki. Można spacerować wśród drzew oraz kolorowych domów mieszkańców przy brzegu. W tym rejonie można bezkarnie biegać, a także robić zdjęcia.

Aby jak najlepiej poznać tę część Kopenhagi, warto porozmawiać z mieszkańcami. Są bardzo otwarci na turystów, chętnie opowiadają o swoim życiu oraz decyzjach, które przywiodły ich właśnie w to miejsce. Będą w stanie pokazać Ci, które miejsca trzeba odwiedzić, a których lepiej unikać. Oprowadzą Cię też po nieoczywistych zakątkach, dzięki czemu lepiej poznasz historię Wolnego Miasta.