mosty w stańczykach

Wyjątkowe mosty w Stańczykach

Przedwojenne konstrukcje i piękne widoki to główne powody, dla których warto odwiedzić wieś Stańczyki. Wybudowany jako część trasy kolejowej most w Stańczykach, służył Hitlerowi, jednak
z czasem stał się jedną z głównych atrakcji i zabytków budowlanych Warmii i Mazur
. Dlaczego opuszczone mosty stały się główną atrakcją dla miłośników sportów ekstremalnych? Zobacz, dlaczego warto spędzić rodzinną niedzielę właśnie w Stańczykach!

Wieś Stańczyki i popularne mosty

Wieś Stańczyki znajduje się w powiecie gołdapskim w województwie warmińsko-mazurskim. Mosty, które można tam obejrzeć, nazywane są Akweduktami Puszczy Romnickiej. Budową przypominają te rzymskie, jednak zastosowanie jest całkowicie odmienne. Mówi się, że zostały wymyślone przez włoskiego architekta na początku 1905 r. Obecnie to jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w tym rejonie, mimo tego, że nie są jedynymi mostami w okolicy. Mazurskie jeziora i piękne lasy, które otaczają słynne mosty, dodają im uroku i zapewniają niesamowity widok, kiedy wejdzie się na górę. Mosty okazały się na tyle ładne, że zaczęto kręcić na nich ujęcia do filmów, które obecnie są uznawane za klasykę. Przez długi czas na południowym moście wisiała podobizna Ryszarda Ochódzkiego, postaci z filmu „Ryś”.

Jak dojechać do mostów w Stańczykach?

Największym pobliskim miastem są Suwałki. Warto obrać je za punkt orientacyjny. Najszybszą trasą będzie wybranie drogi wojewódzkiej nr 652, którą należy jechać przez ok. 30 km. Przed wjazdem do wsi Jemieliste, na wysokości jeziora, trzeba skręcić w prawo. Następnie należy przejechać przez Łanowicze Małe, Kolonię Przerośl, Przerośl Gołdapską i Linowo, gdzie należy zjechać na drogę wojewódzką nr 651. Końcowy etap podróży to wjazd na Green Velo Wschodni Szlak Rowerowy, który prowadzi bezpośrednio na parking przy mostach.

Budowa mostów w Stańczykach

Dwa słynne mosty wykonano z żelbetonu. Każdy z nich ma 200 m długości oraz 5,7 m wysokości. Promienie łuków mierzą 15 m, natomiast odległość między filarami jest 2 razy większa i wynosi 30 m. Stoją wryte w ziemie na krawędzi lasu, co wizualnie dodaje im nieco wielkości. Przez to, że zbudowane zostały nad rzeką Błędzianką, której głębokość osiąga momentami 65 m, wydają się znacznie większe niż są w rzeczywistości. Materiał, z którego wykonano mosty, początkowo budził wiele wątpliwości. Uważano, że stworzono je z drewnianych belek, które wtopiono w beton. Obalono tę teorię uznając, że beton zniszczyłby lżejszą konstrukcję, w efekcie czego z mostów wystawałaby kawałki drewna. Stworzono także teorię, że po mostach nigdy nie przejechał żaden pociąg, ponieważ ich konstrukcja została osłabiona przez wybuch pobliskiego jeziora Tobellus. Na powierzchni zebrało się mnóstwo szlamu, który przez wybuch gazu błotnego, osadził się na wszystkim, co było w okolicy i przez tygodnie opadało na dno.

mosty stańczyki
Mosty w Stańczykach

Historia wiaduktów w Stańczykach

Pierwszy most w Stańczykach został wybudowany w latach 1912-1914, a ostatecznie ukończony
w 1917 r. Most równoległy do niego zbudowano rok później – w 1918 r. Przez rozpoczynającą się niedługo później wojnę, tory kolejowe udało się położyć tylko na jednym z nich. W 1927 r. na trasie zaczęły kursować pociągi. Początkowo jeździły 3 pary pociągów osobowych, później dołączoną 4. parę, gdyż okoliczne rejony zaczęły odwiedzać coraz większe grupy turystów. W okolicy znajdowała się też Błędzianka, która była często odwiedzana przez grzybiarzy i rybaków, a zimą także przez narciarzy. Na trasie zdarzały się też przewozy transportowe – przewożono głównie drewno, a w trakcie wojny również kamienie do budowy kwatery Hitlera w Gierłoży. Sytuacja w kraju sprawiła, że ta linia kolejowa nie przetrwała zbyt długo. W 1945 r. rozebrały ją oddziały Armii Czerwonej.

Mosty w Stańczykach dzisiaj

Kiedyś pełniły funkcje głównie użytkowe. Zbudowane z myślą o trasie kolejowej, teraz stanowią przede wszystkim kolejny punkt podczas rodzinnych wycieczek. Zalesione tereny, które są wokół, sprawiają, że wciąż odwiedzane są przez grzybiarzy, a także okolicznych mieszkańców. Same mosty otoczono ogrodzeniem. Wysokość mostów pozwoliła również na wykorzystanie ich do uprawiania sportów ekstremalnych. Entuzjaści korzystają z niego do skoków na bungee. Mosty były również pokazane w filmie „Ryś”, który wyreżyserował Stanisław Tym. Są jednymi z lepiej zachowanych konstrukcji z tamtego okresu. Mimo że nie pełniły swojej pierwotnej funkcji zbyt długo, dziś najwyższy most kolejowy w Polsce przyciąga turystów z całego kraju.

Obecnie wiadukt w Stańczykach jest na prywatnym terenie, zatem w przypadku chęci odwiedzin obowiązuje opłata. Bilet normalny kosztuje 4 zł, a ulgowy, który przysługuje studentom, uczniom
i seniorom – 2 zł. Dzieci, które nie ukończyły 6 lat, mogą wejść za darmo. Zwiedzanie możliwe jest od godziny 8 do zachodu słońca, ponieważ chodzenie po konstrukcji w ciemności może być niebezpieczne.

stańczyki mosty
Mosty w Stańczykach

Podobne mosty w okolicy

Wiadukt kolejowy w Kiepojciach uznawany jest za ładniejszy niż wiadukt w Stańczykach. Most północny utworzono jeszcze przed I Wojną Światową, drugi natomiast nigdy nie został ukończony, dlatego w Kiepojciach mówi się właściwie o jednym moście. Po 1918 r. całkowicie stracono zainteresowanie przebiegającą tędy trasą kolejową z Gołdap do Żytkiejm. Konstrukcja jest o wiele mniejsza i bardziej zaniedbana. Nie zachwyca nowoczesnością lub jakością wykonania. Warto ją jednak odwiedzić, dlatego że od czasu budowy została praktycznie nieruszona. Na zachodnim brzegu rzeki jest droga, do której wzmocnienia specjalnie zasadzono drzewa i oznaczono kamieniami. To, co wyróżnia konstrukcję w Kiepojciach to ceglane wykończenie od spodu łuków budowli, czego nie zastosowano w innych okolicznych mostach. Obraz wiaduktu został użyty np. w filmie „Dlaczego nie” z 2007 r.

Na zwiedzanie okolic warto zaplanować sobie cały dzień. Kilkaset metrów na zachód od wiaduktu w Kiepojciach znajdują się dwa bliźniacze mosty. Położone są nad rzeką Błudzią. Nie mają barierek, wyglądają jakby były zawieszone w powietrzu. Jeden z mostów ma betonowy łuk wzmacniany cegłami, co odróżnia go od wiaduktu. Jeden z nich wydaje się młodszy, ponieważ tylko wokół niego nie ma nasypu. Parking znajduje się zaraz przy drodze obok wiaduktu, a wstęp na wszystkie mosty w Kiepojciach jest bezpłatny.