Albański duet wypoczynkowy – Ksamil i Saranda

Południowe wybrzeże Albanii to coraz popularniejszy kierunek wakacyjny. Przyciąga tam przede wszystkim gwarantowana dobra pogoda, przystępne ceny oraz stosunkowo komfortowe połączenie lotnicze, poprzez grecką wyspę Korfu. Prym tutaj wiodą szczególnie dwa kurorty – Ksamil i Saranda. Czy rzeczywiście warto tam spędzić wakacje? Jakie są koszty pobytu i czego możemy oczekiwać na miejscu? Na te pytania postaramy się odpowiedzieć w tym wpisie.

Może zainteresuje Cię także: 5 praktycznych informacji dla wybierających się do Sarandy?

Saranda – kurort hotelowy pod palmami.

Na pierwszy ogień weźmiemy trochę większą i bardziej rozbudowaną Sarandę. Obecnie liczy niecałe 40 tys. mieszkańców, jednak jeszcze 100 lat temu była to malutka osada rybacka. Podczas II wojny światowej została zajęta przez włoskie wojska z planami utworzenia cichego ośrodka wypoczynkowego, a zaraz po wyzwoleniu, w latach 50. liczbę ludności szacowano na zaledwie ok. 2 tysiące. Najbardziej dynamiczny rozwój miasta nastąpił w XXI wieku, szczególnie ostatniej dekadzie, po obudzeniu w Albanii potencjału turystycznego. No i właśnie to, co z jednej strony jest silną stroną Sarandy, czyli nowoczesna i bogata infrastruktura hotelowa, jest także jej przekleństwem i symbolem zmarnowanego potencjału. Za czasów włoskich osada była przemianowana na “Porto Edda” (na cześć najstarszej córki Mussoliniego) i zaprojektowana na styl amfiteatru. Miało to być przytulne miejsce, z niezbyt gęstą zabudową jednorodzinną, osadzoną na kilku poziomach wysokości wokół zatoki. To, co obecnie nam się rzuca w oczy, to ogrom hoteli, beton i plac budowy. Dlatego osoby, które chcą się tam wyrwać z miejskiego zgiełku, mogą się poczuć trochę zawiedzione. Na dodatek, w Sarandzie nie uświadczymy raczej piaszczystych plaż, nabrzeże mamy głównie żwirkowe, kamieniste lub po prostu betonowe. Przez to część wczasowiczów wybiera do plażowania właśnie pobliski Ksamil.

Więcej informacji o Sarandzie znajdziesz w naszym wpisie: Saranda – albański kurort hotelowy pod palmami

Ksamil i Saranda

Ksamil – wczasy jak nad Bałtykiem?

Przesuwając się niecałe 15 km na południe trafimy do nieco mniejszej i spokojniejszej miejscowości, o zabudowie głównie jednorodzinnej. Znajdziemy tu też dużo ładniejszą linię brzegową z piaszczystymi plażami i lazurowym morzem. Trzeba jednak dodać, że plaże w większości są płatne (kilka złotych) i na ogół sztuczne, dosypywane przed każdym sezonem. Mimo to, poczujemy się tu bardziej swojsko niż w Sarandzie. Wzdłuż wybrzeża mieści się sporo dyskotek i restauracji, w których mamy szansę usłyszeć polskie hity radiowe i znaleźć polskie menu. Sami Albańczycy również często potrafią powiedzieć kilka słów w naszym języku, więc nawet bardzo początkujący turyści powinni się tu doskonale odnaleźć.

Ksamil Albania

Kiedy jechać do Albanii? Pogoda i sezon turystyczny.

Szczyt sezonu w Albanii przypada na sierpień. Szczególnie w pierwszej połowie możemy się spodziewać największych tłumów, temperatur przekraczających 40 stopni i najwyższych cen. Jest to, krótko mówiąc, apogeum wakacyjnego szaleństwa. Główny sezon zaczyna się jednak już na początku czerwca i trwa do ok. połowy września. W tym okresie możecie liczyć na gwarantowaną dobrą pogodę, ale tez liczne towarzystwo innych wczasowiczów. Obie miejscowości w tym okresie potrafią przyjąć naprawdę wielkie ilości osób, co nie jest jednak tożsame z komfortowym funkcjonowaniem. Osobiście pewnie nie zdecydowalibyśmy się na wyjazd w miesiącach wakacyjnych, właśnie ze względu na tłok i wysokie temperatury. Naszym zdaniem najprzyjemniej jest w miesiącach wiosennych (kwiecień, maj) oraz jesienią (wrzesień, październik). W miesiącach zimowych temperatura w dzień rzadko spada poniżej 10 stopni, jednak możemy się spodziewać sporych opadów deszczu. Pogoda przychodzi wraz z początkiem marca i trwa do ok. połowy listopada. My odwiedzaliśmy Albanię w kwietniu i mimo dość chłodnej wody w morzu (aczkolwiek możliwej do kąpieli) temperatury były bardzo przyjemne, sięgające 25-30 stopni.

Ksamil Albania

Ceny w Albanii – sklepy, restauracje, noclegi.

Niewątpliwie wybrzeże Albanii jest pod każdym względem droższe niż reszta kraju. Ceny artykułów spożywczych mogą się różnić o 30-50%, a usług nawet o 100%. Mimo wszystko jest zdecydowanie taniej niż w sąsiedniej Grecji, czy Czarnogórze, a ceny możemy śmiało porównywać z polskimi. Tygodniowy wynajem apartamentu w szczycie sezonu to koszt rzędu 1200 – 1600 zł, chociaż można znaleźć również oferty poniżej 800 zł. Poza sezonem możemy już jednak szukać oferty za 70-100 zł za dobę. Posiłek w restauracji dla dwóch osób w budżetowej knajpce będzie nas kosztować ok. 50 zł, a rzadko kiedy powinniśmy wydać więcej niż 100 zł. Mimo, że walutą Albanii jest LEK (100 ALL to ok. 3 zł), przelicznik na Euro jest powszechnie stosowany i w wielu miejscach można płacić bezpośrednio tą walutą.

Ceny w Albanii

Atrakcje w okolicy Ksamila i Sarandy – co zobaczyć?

Jeśli znudzi się Wam plażowanie to koniecznie powinniście odwiedzić:

Podsumowanie

Czy warto się więc wybrać do Ksamila lub Sarandy? Nie są to z pewnością miejsca, które można darzyć jakimś szczególnym uczuciem. Nie znajdziecie tu perełek architektonicznych, nie nazwalibyśmy ich również esencją Albanii. Obie miejscowości są jednak często polecane na pierwszy, wakacyjny, kontakt z tym krajem. Mogą też śmiało konkurować z naszymi nadmorskimi kurortami, gdyż za podobną lub nawet niższą kwotę gwarantują przyjemną pogodę, odrobinę egzotyki i niezliczone ilości owoców morza. Naszym zdaniem warto jednak wziąć także pod uwagę inne miejscowości położone wzdłuż Riwiery Albańskiej, w szczególności Dhërmi, Himarë oraz przytulne plaże położone między nimi.

Galeria

Albański duet wypoczynkowy – Ksamil i Saranda
5 (100%) 6 vote[s]

Read Previous

TIRANA w jeden dzień

Read Next

BAŁKANY 2018 – 01 – Wszystko źle

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *