Berat to jedno z najciekawszych i najpiękniejszych miast Albanii. Obok Gjirokastry i Butrintu tworzą krótką listę albańskiego dziedzictwa wg UNESCO. Ich urokliwe, wąskie uliczki zachęcają do tego, by zatracić się w nich na wiele godzin. W każdym kamieniu została tam zaklęta odrobina bałkańskiej historii, która odkrywa się przed każdym, kto odwiedzi te miejscowości.
Drugie z albańskich miast, które trzeba zobaczyć, to Berat – położone na stokach wzgórza, nad rzeką Osum, zwane miastem tysiąca okien. Nazwa ta wzięła się od charakterystycznie usytuowanych na stoku białych domów z rzędami drewnianych okien. Pierwsza osada na tym terenie została założona już w II w. p. n. e. Berat jest bogaty w wiele interesujących zabytków, zwłaszcza zabudowań sakralnych.

Podobnie jak w Gjirokastrze, tutaj również znajdziemy zamek górujących nad resztą miejscowości. Trasa do starej cytadeli jest dość kręta i stroma. Po drodze możemy podziwiać piękne zabytkowe zabudowania. Twierdzę okalają potężne mury, na których mieszczą się dwadzieścia cztery wieże. Do środka zamku wchodzi się przez masywną bramę. Z murów możemy podziwiać przepiękny widok na płynącą przez dolinę rzekę i panoramę miasta. Całość kompleksu jest w praktyce obwarowaną dzielnicą z kilkoma domami mieszkalnymi, sklepikami i restauracją. Na miejscu warto rozważyć skorzystanie z pomocy przewodnika, ponieważ dysponują oni kluczami do kilku zamkniętych i na ogół niedostępnych zabudowań. Na terenie zamkowym znajduje się kilka cerkwi – udajmy się przede wszystkim do wyróżniającego się bizantyjską architekturą Kościoła św. Trójcy. Zajrzyjmy także do Muzeum Onufrego, który był mistrzem pisania ikon. Wiele z tych dzieł znajduje się w zbiorach muzeum. Wejście na teren zamku w Beracie będzie nas kosztować 100 leków (ok. 3 zł). Bilet do Muzeum Onufrego to koszt 200 leków (ok. 6 zł).

Zwiedzając tereny cytadeli na pewno w oczy rzuci nam się wyryty na zboczach góry napis NEVER. Litery mają 150 metrów wysokości i ok. 50 metrów szerokości. Ten robiący wrażenie napis powstał w 1968 roku na cześć dyktatora Albanii Envera Hodży i początkowo układał się w słowo ENVER. Po obaleniu komunistycznych rządów politycy zaczęli domagać się usunięcia wyrazu powstałego na część dyktatora. Napotkano jednak niezwykłe problemy ze zniszczeniem liter – nie pomagały nawet materiały wybuchowe i napalm zrzucany przez lotnictwo. Dopiero w lipcu 2012 r. imię dyktatora zmieniło się w słowo NEVER. Za zmianą kolejności liter stanęła ta sama osoba, która pracowała przy ich powstawaniu. Z pomocą kilku mężczyzn i sprzętu do rozpylania farby zmieniła ona negatywne wspomnienia związane z dyktaturą, na manifest nawołujący do tego, by już nigdy nie dopuścić do powrotu tamtych czasów.

Po wizycie w twierdzy udajmy się na spacer wąskimi uliczkami dzielnicy Mangalem. W tym rejonie również natkniemy się na muzea, meczety i cerkwie. Warto przejść się deptakiem wzdłuż rzeki Osum. Dojdziemy nim do XVIII-wiecznego malowniczego kamiennego mostu, z którego mieszkańcy uczynili symbol Beratu. Zobaczenie wszystkich interesujących zakątków tego miasta zajmie nam od 5 do 6 godzin. Warto jednak na dłużej przysiąść w lokalnych restauracjach i dać się wciągnąć leniwemu klimatowi Beratu, który odpręża i pozwala uciec od problemów codzienności.
Przyjazd do Berat jest doskonałą opcją na jednodniową wycieczkę, dla osób spędzających wakacje we Wlorze (dojazd zajmie nam około półtorej godziny).