Pożar na zboczu Baraniej Góry. W akcji pomagał samolot gaśniczy

Strażacy z powiatu żywieckiego i cieszyńskiego we wtorek walczyli z pożarem w masywie Baraniej Góry. W akcji brał udział również samolot gaśniczy Dromader. Po kilku godzinach akcji gaśniczej ogień udało się opanować. Poznaj przyczyny tego zdarzenia!

We wtorek 8 czerwca straż pożarna przyjęła zgłoszenie o płonącym lesie w masywie Baraniej Góry. Akcja gaśnicza trwała do wieczora.

Pożar w masywie Baraniej Góry – co było przyczyną?

Zanim na miejsce przyjechały odpowiednie służby – pożar zdążył pochłonąć już ponad hektar poszycia leśnego w masywie Baraniej Góry.

– W pierwszej fazie działań wynikły trudności w dojeździe samochodów gaśniczych, działania polegały na tłumieniu przy pomocy podręcznego sprzętu gaśniczego obwodu pożaru – relacjonował st. kapitan Marek Szalbot naczelnik wydziału operacyjno-szkoleniowego JRG w Cieszynie, cytowany przez Radio 90.

Na miejscu pojawiło się 28 zastępów straży pożarnej powiatu żywieckiego i cieszyńskiego – łącznie 6 zastępów z PSP i 22 z OSP. W Działaniach gaśniczych brały także udział samoloty gaśnicze, które sukcesywnie zrzucały wodę na płonący las.

Z informacji podanych przez portal Żywiec 112 wynika, że przyczyną pożaru była prawdopodobnie była nieostrożność osób dorosłych przy prowadzeniu prac pożarowo-niebezpiecznych (przy leśnych pracach porządkowych).