Obudził się wulkan na karaibskiej wyspie. Trwa ewakuacja

Po latach nieaktywności wulkan La Soufriere pokazał oznaki swojej podziemnej działalności. Władze kraju St. Vincent i Grenadyny rozpoczęły ewakuację zagrożonych terenów, które dotyczą około 16 tysięcy mieszkańców. Okolice wulkanu podzielono na strefy, z których czerwona jest szczególnie narażona na niebezpieczeństwo.

La Soufriere to stratowulkan, który już wielokrotnie pokazał mieszkańcom karaibskiej wyspy St. Vincent i Grenadyny swoją siłę. W wybuchu z 7 maja 1902 roku zginęło 1680 osób. Od tamtej pory nie dochodziło do aż tak poważnych wybuchów związanych z tym wulkanem.

Kilka dni temu władze wyspiarskiego kraju St. Vincent i Grenadyny ogłosiły natychmiastowy nakaz ewakuacji osób mieszkających w okolicy wulkanu.

Nadchodząca erupcja wulkanu na Karaibach

Służby meteorologiczne poinformowały o silnych drganiach. Zliczono ich aż 6 w ciągu niecałych 3 godzin. Podano, że jest to ten sam rodzaj zjawiska, które doprowadziło do erupcji na Islandii.

Władze wyspiarskiego kraju podzieliły zagrożona wyspę na kolorowe strefy. Strefa czerwona to ta znajdująca się najbliżej wulkany. Ewakuowano około 16 tysięcy osób z tej okolicy, ponieważ w każdej chwili może dojść do bardzo niebezpiecznego uwolnienia się lawy.

Ewakuacja wciąż trwa, a wiele osób nie zdążyło jeszcze wyjechać ze strefy zagrożenia przez kilkudziesięciokilometrowe korki. Dużym utrudnieniem w akcji ratunkowej są obostrzenia związane z COVID-19.

Władze robią wszystko, aby masowa ewakuacja nie wpłynęła rozprzestrzenienie się koronawirusa. W związku z tym na statki wpuszczane są tylko osoby zaszczepione na COVID-19.