Zimowa turystyka – kamperem na narty

Turystyka zimowa to jeszcze stosunkowo nowe zjawisko w naszym kraju, choć z drugiej strony widok kampera czy przyczepy pod stokiem narciarskim nikogo już nie powinien dziwić. Nasz pierwszy zimowy raz odbył się, co prawda, w sposób dość przypadkowy (BAŁKANY 2018 – 01 – Wszystko źle), ale upewniło nas to tylko na stanowisku, że z odpowiednim przygotowaniem taki zimowy wyjazd może być świetną przygodą!

Jak się przygotować na zimowy wyjazd?

Cel wyprawy – organizacja przede wszystkim

O ile latem można w zasadzie pojechać gdziekolwiek, stanąć w pierwszym lepszym miejscu i jeśli nie jest to dwusetny taki wyjazd w danym roku, to mamy dużą szansę na niezłą rodzinną rozrywkę, o tyle nie wyobrażam sobie za bardzo spędzenia zimą chociażby trzech dni na dziesięciu metrach kwadratowych z dwójką dzieci, bez konkretnego pomysłu na organizację tego czasu. Dlatego oprócz sprzętu (o czym za chwilę), dużo ważniejsze może być właśnie odpowiednie zaplanowanie wyjazdu. Oczywiście, celem samym w sobie może być np. zimowy wyjazd na narty, ale nawet tu trzeba chociażby pilnować temperatury, gdyż dwa stopnie w jedną lub drugą stronę mogą się okazać kluczowe dla powodzenia całej wyprawy 🙂

Jeśli dopiero zaczynacie przygodę z zimową turystyką, zajrzyjcie przed wyjazdem do grup na Facebooku zrzeszających miłośników takiego podróżowania (CamperMajstry, Grupa Biwakowa, Karawaning z pasją itp.) oraz forum.karawaning.pl. Znajdziecie tam wiadomości: kto gdzie się wybiera na Sylwestra, który stok górski jest najbardziej oblegany czy informacje na temat całorocznych kempingów. O ile nie wybieracie się za granicę to najprawdopodobniej będziecie spędzać ten czas na dziko i zdecydowanie raźniej jest się wtedy podczepić do jakiejś zaprawionej w bojach załogi.

Dobrym rozwiązaniem na początek są też całoroczne kempingi. W Polsce póki co znajdziecie ich garstkę (np. Camping pod Krokwią w Zakopanem lub Camp66 w Ściegnach koło Karpacza), ale przecież na Rzeczypospolitej świat się nie kończy i zawsze można ruszyć kawałek dalej. Bogatszą ofertę znajdziecie już chociażby w Czechach (np. Kemp Spindl, Kemp Oravice), na Węgrzech (słynne, termalne Hajdúszoboszló), czy Austrii (Grubhof).

Sam przedrostek “całoroczny” to, moim zdaniem, jednak trochę mało aby skutecznie konkurować ze sprawdzonymi, dzikimi miejscówkami. To, co doskonale sprawdza się latem, zimą może się okazać niewystarczające. Dobry kemping powinien oferować nam przynajmniej podgrzewaną toaletę oraz kuchnię. Mile widziana jest także jakaś strefa dzienna, czyli pomieszczenie, w którym można się ogrzać i posiedzieć w rodzinnym gronie. Dobrze, gdyby okolicy można było znaleźć dodatkowe atrakcje na czarną godzinę, czyli np. basen lub źródła termalne. I sauna, sauna koniecznie 🙂

Zima wymaga więcej – przygotowanie sprzętu

Ogrzewanie

Jeśli posiadacie kampera lub przyczepę w wersji zimowej, to zdecydowanie nie macie się czego obawiać. Takie pojazdy posiadają zazwyczaj podwójną podłogę, dodatkową izolacje i przygotowaną na mrozy m.in. instalację wodną. Krótko mówiąc, zima to ich żywioł. W wersji, powiedzmy, cywilnej kwestie ogrzewania musicie wybadać sami, najlepiej jeszcze przed wyjazdem. Największym problemem może być fakt, że kamper czy przyczepa nigdy nie są szczelne w 100%. Kilka milimetrów odgięcia drzwi, czy szpary przy podłodze (jeśli oczywiście nie jest źródłem dostawania się wody) latem będzie dla Was niezauważalne. Zimą z kolei będzie to zapewne kluczowy punkt wymiany zimnych i ciepłych mas powietrza 🙂

Dla nas, mimo totalnie letniej konstrukcji przyczepy, noc spędzona przy pięciostopniowym mrozie nie była jednak większym problemem. Termometr ustawiony na blacie cały czas pokazywał okolice 20 °C i jedynym dyskomfortem był lekki chłodek wiejący od podłogi, odczuwalny do wysokości łóżka (i nie była to alkowa ;). Dwa tygodnie mogłyby być w takich warunkach lekko uciążliwe, ale kilka dni można wytrzymać bez większych problemów.

Bardzo istotną rzeczą z punktu widzenia ogrzewania jest posiadanie w butli czystego propanu. Artykuł szczegółowo opisujący kwestie gazownictwa w naszych domkach jest w trakcie przygotowań, ale w skrócie, butan przy minusowych temperaturach zostaje w butli powodując przy okazji znaczące zmniejszenie jej objętości. Czysty propan w ilości 11 kg, w zależności od wielkości ogrzewanej powierzchni, powinien Wam wystarczyć na 3-7 dni spokojnego użytkowania. Jakimś rozwiązaniem są urządzenia przełączające się automatycznie między dwoma butlami, lub tak jak w naszym przypadku, dodatkowy zapas 3kg i termometr z alarmem 😉

Ogrzewanie działa najwydajniej, jeśli włączone jest non stop. Najlepiej, aby nie dopuszczać do przesadnego wychłodzenia wnętrza (nie mylić z brakiem wietrzenia!), gdyż odzyskanie temperatury będzie kosztowało dużo czasu i energii.

Opony

O ile w aucie osobowym (szczególnie w mieście) uważam opony całoroczne za całkiem rozsądne rozwiązanie, tak przy pojazdach wyprawowych mówię zdecydowane nie. Zimówki + łańcuchy w odwodzie to obowiązkowe wyposażenie każdej górskiej podróży. Pamiętajcie, że zarówno kamper jak i przyczepa to pojazdy strasznie ciężkie i niegramotne i jakikolwiek pozytywny efekt wyjścia z poślizgu to zazwyczaj dzieło czystego przypadku.

Niestety, miałem okazję sprawdzić na własnym przykładzie, jak przyczepa na letnich oponach zachowuje się na śniegu i nie jest to doświadczenie, które chciałbym kiedykolwiek powtórzyć. Koszt dwóch opon dobrej klasy to max. 500 zł (zakładając 5 sezonów użytkowania 100 zł/rok lub 200/rok przy dwóch kompletach), czyli oszczędności totalnie niewspółmierne do ryzyka. A jeśli już koniecznie chcecie gdzieś zaoszczędzić to dużo lepszym rozwiązaniem może być zakup dobrej klasy opon zimowych i użytkowanie ich przez cały rok.

Przed wyjazdem koniecznie sprawdźcie także stan i bieżnik opon. Jeśli zaczynają kruszeć to również znak, że nie będzie z nich większego pożytku.

Wyposażenie

Oprócz wspomnianych już łańcuchów zimowych, kolejne must have to łopata bądź saperka, kilka latarek (i ogólnie źródeł światła) i zapasowa kuchenka np. na kartusze gazowe. Polecamy także naszą listę w całości (niezbędnik turystyczny).

W zamian otrzymacie to, co w podróżach najważniejsze, czyli pełną wolność i dowolność 🙂 Stok nie spełnia Waszych oczekiwań? Zbyt dużo ludzi? Żaden problem, ruszamy dalej! Łatwiej też osiągnąć rodzinne kompromisy dotyczące preferencji spędzania ferii lub nawet zrobić objazdówkę po alpejskich stokach. To co, z kim widzimy się na zimowym szlaku? 🙂

Zimowa turystyka – kamperem na narty
4.7 (94.29%) 14 vote[s]

Read Previous

Jarmarki bożonarodzeniowe w Berlinie. Nasz przegląd.

Read Next

10 miejsc w Albanii, które trzeba zobaczyć

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *