Kamienna lawina w Tatrach. Głazy spadały w stronę Morskiego Oka

W piątek doszło do potężnego obrywu skalnego w Tatrach w okolicy Morskiego Oka. Skały oderwały się z Mięguszowieckiego Szczytu Wielkiego i spadły w kierunku Czarnego Stawu pod Rysami oraz Morskiego Oka. Według ratowników TOPR oberwało się nawet 100 metrów skalnej ściany. Poznaj szczegóły zdarzenia!

W poniedziałek 25 października przyrodnicy z Tatrzańskiego Parku Narodowego wyruszyli w okolice Morskiego Oka, aby ocenić skalę szkód spowodowanych piątkową lawiną kamienną.

Lawina w Tatrach – ogromne skały dotarły do Morskiego Oka

Spadające kamienie wielkości samochodu sfilmował turysta przechadzający się niedaleko urwiska. To właśnie z tego nagrania opublikowanego w mediach społecznościowych, TOPR dowiedziało się o zdarzeniu. Ratownicy przelecieli śmigłowcem nad tym terenem, by oszacować ewentualne zniszczenia. Na szczęście nikt nie ucierpiał w tej niebezpiecznej lawinie.

Służby jeszcze dzisiaj mogą wydać decyzję o ewentualnym zamknięciu którejś z okolicznych tras.

– Na razie nie wydaje się, żeby ten obryw skalny był bardziej spektakularny niż wcześniejsze. To jest dość naturalne środowisko, ten miał takie szczęście, że został sfilmowany – mówi nam Paulina Kołodziejska z TPN.

Co było przyczyną lawiny w Tatrach?

Przyrodnicy podkreślają, że takie zjawisko jest dość powszechne w polskich Tatrach, a w ciągu ostatnich kilkunastu lat dochodziło do jeszcze większych lawin.

Ratownikom ciężko ocenić główną przyczynę, jednak niewykluczony jest wpływ trudnych warunków atmosferycznych i silnych wiatrów, które miały miejsce przez kilka ostatnich dni.