Indyjska mutacja koronawirusa w Polsce. Trwa dochodzenie epidemiologiczne

W Polsce wykryto już trzy ogniska nowego wariantu koronawirusa z Indii. Jedno z nich znajduje się w Katowicach, drugie w Warszawie i trzecie w powiecie warszawskim zachodnim – Zaborowie. GIS prowadzi dochodzenie epidemiologiczne w tej sprawie.

Minister Zdrowia Adam Niedzielski na wtorkowej konferencji poinformował o najnowszych dwóch ogniskach koronawirusa z Indii. Potwierdził, że jedno z ognisk pojawiło się w domu Sióstr Misjonarek Miłości Matki Teresy z Kalkuty w Katowicach, gdzie wystąpiło aż 10 zakażonych. Natychmiastowa reakcja inspekcji sanitarnej pozwoliła potwierdzić, że jest to mutacja indyjska.

Mutacja koronawirusa z Indii

Rzecznik prasowy GIS potwierdził trzy ogniska indyjskiej mutacji w Polsce. Potwierdzono przypadki w Katowicach, Warszawie i Zaborowie w powiecie warszawskim. W sumie w wykrytych ogniskach jest 16 chorych. Wśród zakażonych są siostry zakonne i osoby bezdomne. Wykryto również nową mutację koronawirusa u dwóch osób spoza ognisk. Dotyczą dyplomaty z Indii i jego osoby towarzyszącej.

GIS podjął decyzję o 14-dniowej kwarantannie dla zakażonych i również 14-dniowej izolacji dla wszystkich, którzy mieli z nimi kontakt, a otrzymały ujemny wynik.

Do tej pory mutację indyjską zidentyfikowano w kilkunastu krajach Europy. Na ten moment nie ma żadnej informacji o tym, czy mutacja z Indii jest bardziej niebezpieczna. Wiadomo jednak, że rzadziej wywołuje utratę węchu i smaku, a częściej biegunkę.