Gwinea: Powrót wirusa eboli po prawie pięciu latach. Znamy liczbę ofiar

Śmiertelny wirus ebola powrócił do Gwinei po pięciu latach. Władze potwierdziły ognisko epidemiczne. Niepokojące informacje mówią o około 7 przypadkach zakażenia i 4 zgonach spowodowanych tym niebezpiecznym wirusem. Liberia wprowadza najwyższe środki ostrożności.

„Jesteśmy naprawdę zaniepokojeni” – powiedział minister zdrowia Gwinei – Remy Lamah w trakcie sobotniej konferencji. Zgony spowodowane wirusem są pierwszymi od ponad pięciu lat, czyli od czasu największej dotąd epidemii tej choroby w latach 2013-2016. W tamtym okresie ebola zabiła ponad 11,3 tysiące chorych w tym regionie.

Cztery ofiary eboli w Gwinei

Pandemia koronawirusa trwa, jednak od początku roku zarejestrowano cztery zgony spowodowane niebezpiecznym wirusem ebola. Jedną z czterech ofiar była pielęgniarka, którą pochowano 1 lutego. Wśród osób, które przyszły na pogrzeb było 8 chorych. Trzech z nich zmarło, kolejne cztery są w szpitalu. Wszystkie zakażone osoby pochodzą z regionu Nzerekore w południowo-wschodniej Gwinei.

Szef Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Zdrowia – Sakoba Keita podał informację o jednym zakażonym pacjencie, który uciekł ze szpitala, jednak został szybko odnaleziony i hospitalizowany w stolicy Gwinei.

Światowa Organizacja Zdrowia potwierdziła nawrót epidemii w Demokratycznej Republice Konga, zaledwie trzy miesiące po ogłoszeniu jej końca.

Zakażenie wirusem ebola

Wirus ebola to inaczej gorączka krwotoczna, której śmiertelność sięga nawet 90%. Jej rozprzestrzenianie się jest bardzo powolne. Okres inkubacji trwa od 4 do 21 dni, bowiem zaraz po zakażeniu występują objawy, takie jak: biegunka, wymioty, czy krwawienie. Chory jest wysoce zakaźny dla swojego otoczenia, dlatego aby zapobiegać rozprzestrzenianiu się wirusa, należy izolować chore osoby od pozostałych pacjentów.

Niestety do tej pory nie ma skutecznej szczepionki na ebolę. Czy Gwinea poradzi sobie z kolejną epidemią?