Bartula My Olive Garden camp

Bartula My Olive Garden camp to miejsce, które potrafi w człowieku (zwłaszcza podróżującym z przyczepą) wywołać bardzo ambiwalentne uczucia. Zarówno my, jak i kilka przybywających po nas osób,  wyrzucaliśmy z siebie w pierwszym odruchu siarczyste przekleństwa, by po chwili dać się wciągnąć temu miejscu i zachwycić jego walorami. Był to jeden z dwóch kempingów, które zaznaczyliśmy na naszej mapie jako konieczne do odwiedzenia, jeszcze przed wyjazdem. Nie było łatwo, ale było warto 🙂

Bartula My Olive Garden Camp

Dwoma największymi atutami tego miejsca są lokalizacja (chociaż dla niektórych to jest właśnie to przekleństwo) oraz osoba właściciela. Djole, bo o nim mowa, kilka lat temu postanowił porzucić zawód mechanika, aby wykorzystać potencjał rodzinnego gaju oliwnego i urządzić w nim całkiem przytulny kemping. Jak widać, był to strzał w dziesiątkę, miejsce jest nieziemskie, a co za tym idzie cieszy się całkiem sporym powodzeniem. Dodatkowo sam gospodarz jest fajnym, gościnnym człowiekiem i dba o dobrą atmosferę na kempingu (często dosłownie :)).

Bartula My Olive Garden Camp

Jedyne zgrzyty, dosięgają właśnie właścicieli przyczep i kamperów. Sam kemping jest położony dość wysoko, na zboczu góry. W domyśle jest przeznaczony tylko dla namiotów, jednak poza głównym sezonem jest także opcja zakotwiczenia dla większych pojazdów. Problem polega na tym, że droga dojazdowa jest wąska, kręta i stroma. W naszym przypadku, gdybyśmy spotkali kogoś jadącego z przeciwka i zostali zmuszeni do zatrzymania, to raczej nie byłoby opcji na dalszy podjazd. Zresztą po nas dojeżdżały dużo większe auta z podobnie spoconymi kierowcami. Także gdybyście się wybierali z przyczepą, musicie mieć pewność, że macie ją czym ciągnąć. Jeśli tak – piękniej położonego kempingu w Czarnogórze, a może i nawet na całych Bałkanach, nie znajdziecie!

Bartula My Olive Garden Camp

Bartula My Olive Garden Camp – lokalizacja

Kemping jest dość wygodnie położony, gdyż mieści się niedaleko (3 km) trasy M2.4, która jest tranzytem pomiędzy Czarnogórą i Albanią. W bliskim otoczeniu znajdziecie miejscowość Bar (7 km), historyczny Stary Bar (3,5 km) oraz ciekawostkę przyrodniczą, czyli Starą Maslinę (2,5 km). Jest to jedno z najstarszych drzew oliwnych na świecie, datowane na ponad 2200 lat.

Bartula My Olive Garden Camp
Kemping jest położony na kilku poziomach

Wszystko byłoby super, gdyby nie ten podjazd 🙂 Jeśli wybieracie się samochodem osobowym lub kamperem z odpowiednim zapasem mocy to bez obaw, dacie radę. Musicie być jednak przygotowani na możliwość zatrzymania się na dość stromym wzniesieniu.

Z drugiej strony, jest to idealne miejsce dla miłośników chodzenia po górach, w bezpośrednim sąsiedztwie znajdzie kilka mniej i bardziej wymagających tras.

Bartula My Olive Garden Camp – warunki i udogodnienia

Kemping jest przewidziany na ok. 25 średniej wielkości namiotów, poza głównym sezonem możliwość rezerwacji dla pojazdów do 5 m długości. Dobrze wyposażona kuchnia (jest możliwość zamówienia gotowych posiłków, także śniadań). Sanitariaty zadbane i w odpowiedniej ilości. Prąd z kilku skrzynek w głębi kempingu. Mały minus – brak pralki.

Bartula My Olive Garden Camp
Do wynajęcia dostępne są także dwa drewniane domki.

Bartula My Olive Garden Camp – podsumowanie

To, co na pewno zapamiętamy z pobytu u Djole, to słońce wschodzące znad Gór Dynarskich, pyszną, domową Rakiję i pewną sowę (a raczej jej donośne pohukiwanie), która mieszkała gdzieś w pobliżu kempingu 🙂 Jeśli lubicie bliższy kontakt z naturą w doborowym towarzystwie, to wpadnijcie tu chociaż na kilka dni, nie będziecie zawiedzeni!

Więcej informacji na: http://www.olivegardencamp.com

Bartula My Olive Garden Camp
Budzisz się rano, a tu… TAKI WIDOK

Bartula My Olive Garden camp
5 (100%) 7 vote[s]

Read Previous

5 ciekawostek o… ruchu drogowym w Albanii

Read Next

Bałkany 2018 – 06 – Koniec, a jakby początek

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *