Awaryjne lądowanie awionetki na autostradzie A1

Niebezpieczne lądowanie awionetki na autostradzie A1 pod Częstochową. Ni komu nic się nie stało. Na pokładzie był jeden pilot, który leciał z Wrocławia do Rzeszowa. Co było powodem tego niebezpiecznego lądowania? Wyjaśniamy!

Na autostradzie A1 rejonie Częstochowy wylądowała awionetka. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Maszyna należy do wrocławskiego aeroklubu. Leciała do Rzeszowa. Na pokładzie znajdował się jeden pilot, który bezpiecznie wylądował samolot.

Awionetka awaryjnie lądowała na autostradzie A1

Samolot, który awaryjnie wylądował na autostradzie nie uległ uszkodzeniu. Został odholowany na pobliski parking, ok. kilkuset metrów od miejsca lądowania. Przyczyną awaryjnego lądowania najprawdopodobniej były problemy z silnikiem.

Z nieoficjalnych informacji wiadomo, że pilot zdecydował się na lądowanie na autostradzie, ponieważ uznał, że to w miarę bezpieczne miejsce. W pobliżu, w podczęstochowskich Rudnikach, jest niewielkie lotnisko. Początkowo pilot właśnie tam dolecieć, ostatecznie uznał jednak, że bezpieczniej będzie wylądować wcześniej. Na szczęście w trakcie lądowania na autostradzie nie było większego ruchu, dlatego udało się to zrobić w bezpieczny sposób.

Sprawą zajmie się Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.